7 wrzesnia '96r. w hali MGM Grand Garden miała odbyć się walka Mike'a Tysona i Bruce'a Seldona. Tupac oraz jego swita (ludzie z Death Row i szef wytwórni Suge Knight) zasiedli wsród ok.16.000 widzów by obejrzeć pojedynek.
Po 110 sekundach walki Seldon leżał na deskach, krótkie liczenie i...koniec - Tyson wygrał odzyskujac tytuł mistrza swiata wagi ciężkiej. Tupac wraz z kumplami wstał i skierował się do wyjscia. Wychodzac natknęli się na Orlando Andersona (należacego do gangu Crips). Anderson próbował zerwać z szyi jednego z ludzi 'Paca naszyjnik wytwórni Death Row (przedstawiajacy skazańca na krzesle elektrycznym). Panowie mocno zdenerwowani rzucili się na Andersona. Zaczęli kopać go i bić bardzo dotkliwie - bójka ucichła dopiero gdy do interwencji wkroczyli hotelowi ochroniarze (całe zdarzenie zarejestrowała kamera w hali). Tupac i Suge wsiedli do limuzyny, po czym opuscili miejsce zdarzenia. W samochodzie 'Pac przebrał się (założył dresy i adidasy), a następnie wszyscy udali się do hotelu Luxor, gdzie Suge wynajał pokój dla 'Paca i jego dziewczyny - Kidady Jones (córki Quincy Jonesa).
Przed hotelem spotkali kilka dziewczyn i zaczęli z nimi rozmawiać, aż do momentu kiedy to przyjechały po nich samochody i zabrały do rezydencji Knighta. Suge i Tupac wsiedli do BMW 750 Sedana. Knight zajał miejsce kierowcy, zas 'Pac usiadł obok niego na miejscu pasażera. Następnie ok. pięciu samochodów opusciło hotel, skad pojechali trasa Monte Rosa Avenue w Paradise Valley. Po imprezie, grupa mocno wstawiona opusciła dom.
Około dziesiatej wieczorem cała swita wyruszyła na dobroczynna imprezę na East Flamingo Road 1700 do klubu 662 (należacego do Suge'a). Przez ponad godzinę z samochodu Knighta słychać było głosna muzykę ze stajni Death Row (głównie utwory Tupaca, gdyż jak sam stwierdził w jednym z wywiadów, lubił słuchać swojej muzyki jadac samochodem ponieważ wtedy najlepiej potrafił ocenić efekty swojej pracy). Koło godziny 23:05 samochód Suge'a został zatrzymany przez policję Metra. Gliniarze chcieli poczatkowo wlepić im mandat, ale po krótkiej rozmowie zrezygnowali i odjechali. Tupac długo smiał się z tego zdarzenia.
Po pewnym czasie natrafili na czerwone swiatło przy skrzyżowaniu ulicy Flamingo z Koval Lane. Nagle po prawej stronie BMW Suge'a nadjechał biały Cadillac, z trzema (może czterema) pasażerami w srodku. W ciagu kilku sekund w stronę wozu Knighta padło ok. 13 strzałów. Pięć kul przebiło drzwi, kilka wybiło szyby, a niektóre utkwiły w dwóch oponach samochodu. 'Pac próbował przedostać się na tylne siedzenie, odsłaniajac nieszczęsliwie dolna częsć korpusu. Suge oberwał odłamkami kul w głowę. Tupac był ranny o wiele bardziej. Jedna kula przeszła pod prawym ramieniem i utkwiła w jego klatce piersiowej, druga przedziurawiła biodro, a trzecia poraniła prawa dłoń, miażdżac kosć palca wskazujacego.
Cadillac skręcił w Koval Lane. Kilka wozów ze swity 'Paca ruszyło za nim lecz zamachowców nigdy nie schwytano.
Suge wpadł w panikę. Zawrócił samochód w stronę ulicy Flamingo, a następnie uderzył w barierkę, skręcajac na lewy pas. Tam przebił trzecia oponę. W końcu zatrzymał samochód. Tupac leżał na przednim siedzeniu i przez cały czas rozmawiał z Sugem. Niestety ciężko oddychał i mocno krwawił. Jego bluza była mokra od krwi, zas złoty medalion symbolizujacy anioła smierci (zaprojektowany przez Giannego Versace) cały niemalże czerwony.
Policjanci "Metro Police", którzy przybyli na miejsce, kazali wszystkim z ekipy Suge'a wysiasć z samochodów i położyć się na ziemi. O dziwo rannego Knighta także obowiazywała ta zasada. Wkrótce jeden z ochroniarzy 'Paca - Frank Alexander (napisał ksiażkę p.t."Got your back", w której przedstawił te zdarzenia), kazał policjantom zostawić Suge'a w spokoju. Pózniej, wraz z nim otworzyli drzwi BMW i wyniesli na wpół żywego Tupaca. Położyli go na ziemi (w oczekiwaniu na karetkę). Jak napisał Alexander, 'Pac powtarzał: "Frank...nie mogę oddychać". W końcu karetka zabrała go do Uniwersyteckiego Centrum Medycznego, gdzie przeszedł trzy operacje (podczas drugiej z nich usunięto mu prawe płuco próbujac tym samym zatamować krwotok). Zmarł 6 dni pózniej - 13 wrzesnia '96r. (w piatek o godz. 16:03 - 4:03 p.m. czasu amerykańskiego). Miał tylko 25 lat.
Niektórzy twierdzili, że w karetce 'Pac powiedział do lekarza z personelu medycznego: "Człowieku, ja umieram". Niewiadomo jednak czy ma to swoje odzwierciedlenie w rzeczywistosci.
Suge'a zabrała następna karetka i po jednodniowym pobycie w szpitalu wypisał się na własne życzenie. Morderców Tupaca nigdy nie ujęto, choć 11 wrzesnia na ulicach Camptonu zastrzelono członka gangu Crips, który jak twierdziła policja mógł być zamieszany w napad na 'Paca. Jednym z głównych podejrzanych o zabójstwo Shakura był wspomniany wczesniej Orlando Anderson, który zginał w 1998r. w myjni samochodowej od strzału w tył głowy.
Kto zabił Tupaca Amaru Shakura nie wiadomo do dzis i...pewnie nigdy nie będzie wiadomo.
A szkoda...

( Tupac i Suge kilka minut przed walka )

( Hala MGM. Tupac udziela wywiadu na krótko przed bijatyka z Orlando Andersonem )

( BMW 750 Sedan godzinę po strzelaninie )
Powrót do strony głównej